Rząd już nie chce programu Rodzina na swoim

Ostatnie tygodnie przekonały wszystkich niedowiarków co do jednego: rząd nie jest twoim przyjacielem, ani nawet dobrym wujkiem. Zmiany w programie rodzina na swoim oraz w systemie emerytalnym pokazały, że państwo również łatwo może coś dać, jak i zabrać. Tak samo jak to się stało z kredytem preferencyjnym.

Dać i zabrać
Kredyt hipoteczny z rządową dopłatą przez ostatnie ponad 2 lata stał się prawdziwym hitem. Kiedyś ledwie garstka klientów interesowała się programem rodzina na swoim. Tylko w ostatnim 2010 roku udzielono aż 42 tys. takich kredytów. Rodzina na swoim wreszcie więc zaskoczyła. Pomogła wielu rodzinom kupić pierwszą nieruchomość, w momencie, kiedy to kredyty mieszkaniowe stały się rzeczywiście mniej dostępne. Banki z chęcią włączały do swojej oferty kredyt z dopłatą-można go już uzyskać w kilkunastu instytucjach. Na początku były to zaledwie 3 banki: PKO BP, kredyt hipoteczny Pekao SA oraz w Banku Pocztowym. Dlaczego więc program znika z rynku?

Pieniądze
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Rodzina na swoim i dopłaty z nią związane stały się dużym obciążeniem dla Państwa. Dla przykładu: jeśli ktoś zaciągnie kredyt z dopłatą w wysokości 350 tys. zł, to na jego konto bankowe wpłynie od rządu przez 8 lat nawet do 80 tys. dopłaty! Bardzo dużo. Jeśli przemnożymy taką kwotę przez kilkadziesiąt tysięcy klientów, którzy skorzystali z kredytu Rodzina na swoim, to będziemy widzieć, ile kasy program będzie kosztował właściwie każdego podatnika.

Powolna agonia
Ale kredyt preferencyjny nie zniknie od razu. Dopiero z dniem 31.12.2012 roku zostanie udzielony ostatni kredyt na zakup mieszkanie bądź domu z dopłatą rządową. Wcześniej rząd ograniczy skalę dopłat poprzez zawężenie rynku, na którym może być kupiona nieruchomość z pomocą rodziny na swoim do rynku pierwotnego. Dodatkowo zostaną obniżone ceny maksymalne nieruchomości, które będą kwalifikowały ją do programu. Śpieszcie się więc, jeśli chcecie jeszcze zdobyć dopłaty do kredytów.

Advertisement

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.